11 listopada 2016

Z okazji 98 rocznicy odzyskania przez Polskę Niepodległości, w krzeszowskim sanktuarium odbyła się uroczysta Msza św. pod przewodnictwem Ks. Prałata Kazimierza Sroki- budowniczego i proboszcza kościoła pw. św. Franciszka, który do Krzeszowa przybył wraz z grupą Neokatechumenatu z Wrocławia.

Podczas sumy kapłani oraz wierni, zgromadzeni w krzeszowskiej bazylice, modlili się za ojczyznę, polecając jednocześnie Bogu, żołnierzy i ludność cywilną, którzy wolną Rzeczpospolitą okupili własną krwią. Kazanie wygłosił Ks. Prałat Marian Kopko, Kustosz Sanktuarium. Zachęcamy do zapoznania się z jego fragmentami:

"Co to jest patriotyzm?

Niektórzy ludzie w Polsce pragną na siłę tego, aby pokochać swoją ojczyznę. Co się stało, że miłość do ojczyzny swych przodków uważana jest za zło, a pojęcie "patriotyzm" zostało sprowadzone do bełkotliwego sformułowania w stylu " faszystowski nacjonalizm".

Dlaczego tak trudno odpowiedzieć sobie na pytanie: co to znaczy być dzisiaj Polakiem? Chciałoby się od razu zapytać: a czy w ogóle wolno dziś być Polakiem? Oczywiście, że to przesada, jednak wobec oburzenia, jakie ma miejsce w mediach- chyba usprawiedliwiona. Lata komuny sprawiły, że tak doskonale wyprano nam mózg, iż hasło: "Bóg -Honor- Ojczyzna", pod którego sztandarem nasi przodkowie przelewali krew, zostało wyśmiane, poniżone i w rezultacie stało się dla kilku pokoleń zupełnie obce. Każde z tych słów z osobna jawi się jako jakaś niemodna i archaiczna abstrakcja(...)"

 "(...) Co to znaczy być patriotą? Nie ma żadnej nie woli, nie musimy wychodzić z karabinem na ulice czy do lasu, aby walczyć o niepodległą ojczyznę. Możemy głośno o niej mówić i pisać. A więc czy być patriotą, to tylko pamiętać o historii, nie dać sobie Polski zohydzić i zhańbić? (...) to także nie odwracać się od tego co tworzy dziś nasz kraj, nie dać się zobojętnić modą i wzruszać ramionami, że co mnie to obchodzi? Wrogiem numer jeden w liberalnych mediach- jest dziś narodowy katolik. Z czego wynika, że nie da się pogodzić miłości do Polski z miłością do Kościoła. Brzmi to jednak jak jakiś absurd. Według teologi katolickiej, miłość do ojczyzny i narodu mieści się w ramach miłości bliźniego, a to wystarczająco broni przed ksenofobią. Nasi przodkowie byli przekazani o nierozerwalnym związku wiary katolickiej i polskości. Złośliwi przypominają natychmiast wierszyk: "tylko pod tym krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem." Lepiej to nazwać pobożnością ludową w stylu Prymasa Wyszyńskiego, który stwierdził, że tylko w narodzie człowiek może właściwie zrealizować powołanie, do którego wezwał go Stwórca.(...)"

 

123 latach, odradzająca i borykająca się z licznymi problemami Rzeczpospolita, powraca na mapy Europy. 11 listopada 1918r. to symboliczna data odzyskania niepodległości przez Polskę. Więziony przez Niemcy gen. Józef Piłsudski w Magdeburgu po tzw. kryzysie przysięgowym, wraca do kraju i 11 listopada przejmuje od Rady Regencyjnej władzę nad wojskiem a trzy dni później- władzę wojskową. W styczniu 1919r. powstanie rząd Paderewskiego, kończąc proces konsolidacji władzy a w lutym 1919r. sejm uchwali tzn. małą konstytucję, która ustanowi najwyższą władzą w Polsce Sejm Ustawodawczy a władzę wykonawczą przekaże w ręce Naczelnika i rządu.

R.B