Wielu turystów i pielgrzymów przybywających do krzeszowskiego Sanktuarium nie ma pojęcia, że w okolicznych lasach ukryty jest przysiółek Betlejem z niezwykłym skarbem - letnim pawilonem na wodzie. Stopniowo zapomniana perła odzyskuje swój blask. W zeszłym roku odświeżono i uszczelniono gontowy dach, a w kwietniu bieżącego roku uporządkowano teren i wytyczono obszerny parking. Niedawno ukończono prace konserwacyjne przy zewnętrznej elewacji. Największym jednak przedsięwzięciem jest odnowienie 24 obrazów w jego wnętrzu, a wyszły one spod pędzla wnuka M. Willmanna - Jerzego Wilhelma Neunhertza. 

 

Udało się w tym roku odnowić 4 obrazy, znajdujące się w latarni pawilonu. Dwa zostały już w sezonie zawieszone na swoje pierwotne miejsce, a te, które teraz powróciły, przez sezon zimowy będą eksponowane w muzeum opactwa. Na wiosnę one również powrócą do pawilonu. Jest to jedyna okazja, aby z bliska podziwiać kunszt G. Neunhertza, ponieważ obrazy były umiejscowione na dużej wysokości, w niewielkim tamburze latarni. W muzeum można zobaczyć fikcyjne portrety 2 najdzielniejszych wojowników króla Dawida – Benajasza i Joaba.

Benajasz (hebr. בניהו  - Jahwe zbudował) trzyma oburącz włócznie i patrzy w dół, co miało tworzyć iluzję, jakoby spoglądał na widza. Benajasz, syn Jojady, sprawował dowództwo nad Keretytami i Peletytami (2 Sm 8, 16) Była to przyboczna gwardia Dawida, złożona z najemników cudzoziemskich. Z 1 Krn 27, 5 – 6 wiadomo, że ojciec Benajasza Jojad był arcykapłanem, a jego syn – Ammizabab należał do jego hufca. Najobszerniejszą biografię pozostawiły bliźniacze relacje z 2 Sm 23, 20 – 23 i 1 Krn 11, 22 – 25: Benajasz, syn Jojady z Kabseel, był mężem walecznym, wielkim w czynach. Pobił on dwóch [synów] Ariela z Moabu. On też zszedł do cysterny i zabił w niej lwa w dzień, gdy była śnieżyca. Zabił on także Egipcjanina ogromnego wzrostu. Egipcjanin trzymał w ręku dzidę, podczas gdy on poszedł na niego z kijem. Wyrwawszy dzidę z ręki Egipcjanina, zabił go jego własną dzidą. Tego dokonał Benajasz, syn Jojady. Miał on sławę wśród trzydziestu bohaterów. Był on bardziej poważany niż trzydziestu, lecz nie dorównywał owym trzem. Dawid postawił go na czele swojej straży przybocznej. (2 Sm 23, 20 – 23). Motyw zabicia przez Benajasza lwa został również w pawilonie przedstawiony. Benajasz po śmierci króla Dawida zostaje wierny Salomonowi i na jego rozkaz zabija Adoniasza, który próbował przejąć tron oraz Joaba, gdyż Joab popierał Adoniasza (1 Krl 2, 28).

Joab (hebr. יוֹאָב - Bóg jest ojcem) w prawicy dzierży miecz, a w drugiej dłoni trzyma tarczę. Joab, syn Serui, był dowódcą wojska (2 Sm 8, 16), a jego pierwszą wzmiankowaną walką była bitwa u stawu gibeońskiego, gdzie pokonał hufce Abnera, ale zaniechał pościgu, aby nie przelewać więcej krwi izraelskiej w walce między zwolennikami Saula i Dawida (2 Sm 2, 13 – 32). Jednak w bramie Hebronu Joab i jego brat Abiszaj zamordowali Abnera, gdyż przez niego umarł ich brat Asahel w bitwie koło Gibeonu. (2 Sm 3, 30). Dawid wyznacza jego do zgładzenia Uriasza Hetytę, żeby zdobyć Batszebę: Następnego ranka napisał Dawid list do Joaba i posłał go za pośrednictwem Uriasza. W liście napisał: «Postawcie Uriasza tam, gdzie walka będzie najbardziej zażarta, potem odstąpicie go, aby został ugodzony i zginął». Joab obejrzawszy miasto, postawił Uriasza w miejscu, o którym wiedział, że walczyli tam najsilniejsi wojownicy. Ludzie z miasta wypadli i natarli na Joaba. Byli zabici wśród ludu i sług Dawida; zginął też Uriasz Chetyta (2 Sm 11, 14 – 17). Pismo św. wzmiankuje również, że Joab staczał walki w ammonickim Rabba i zdobył stolicę królestwa. (2 Sm 12, 26). W momencie buntu Absaloma, staje do bitwy przeciw niemu, dowodząc jedną trzecią wojsk Dawida (2 Sm 18, 2). Zwycięża go i zabija (2 Sm 18, 14 – 15). Po śmieci Dawida popiera Adoniasza i zostaje zabity przez Benajasza przy ołtarzu w Namiocie Pana (1 Krl 2, 29 – 34).

Ciekawą sprawą jest problem autorstwa obu płócien. Dawnej, ze względu na liczne przemalowania w XIX i XX w., dekoracje pawilonu przypisywano ,,uczniom Willmanna”, co było typowym zabiegiem nie tylko w Krzeszowie, gdy nie było pewności co do autorstwa obrazu. Współcześnie, całość dekoracji przypisuje się Neunhertzowi, ale jego najbardziej znanym współpracownikiem w Krzeszowie był Jan Franciszek Hoffmann, który pomagał w tworzeniu fresków w kościele opackim. Bardzo prawdopodobnym był jego współudział w tworzeniu polichromii w Betlejem, czy nawet autorstwo większości obrazów. Konserwacja wszystkich obrazów w pawilonie pozwoli na szerszą i głębszą analizę zagadnienia. Za sugestię autorstwa Hoffmanna dziękuję w tym miejscu p. Grzegorzowi Zajączkowskiemu.

Oba obrazy można oglądać na wystawie w muzeum opactwa. Jest ona dostępna w ramach trasy rozszerzonej lub po uzgodnieniu w Obsłudze Pielgrzyma.

K.M.