22 października 2013

...To był leniwy październikowy poranek. Mgły dopiero co odsłoniły strzeliste wieże krzeszowskiego sanktuarium, a słońce wesołymi promieniami zaczęło igrać wśród nielicznych już liści, których wiatr nie zdążył jeszcze strącić z okolicznych drzew. Jak codziennie o godzinie dziewiątej zazgrzytał klucz i otworzyły się drzwi obsługi pielgrzyma, w których z wytęsknionym za pielgrzymami wzrokiem stanęła Pani Krysia.

Ogień w sanktuarium - Gość Legnicki

Jedzie straż ogniowa...do Krzeszowa - Gość Legnicki

Pożar w Krzeszowie - powiatowa.info

- Jak minęła noc? - zapytała wpatrzonego w monitory stróża.

- ...aaa dziękuję, spokojnie - odparł zmęczony nocną zmianą Przemysław.

Minuta mijała za minutą. Wnet w bramie sanktuarium pojawili się pierwsi pielgrzymi. Po zrobieniu kilku kroków stanęli w osłupieniu. To co ukazało się ich oczom przeszło ich najśmielsze oczekiwania. Piękna barokowa, świątynia, z monumentalną fasadą oraz strzelającymi aż do nieba wieżami. Nagle ich wyraz twarzy z zachwytu przeszedł w zdziwienie a następnie w przerażenie...

Przemek szykował się właśnie do zdania zmiany z niecierpliwością oczekując na mającego przejąć jego obowiązki Macieja. Wtem rozległ się dźwięk centrali alarmowej. Choć fałszywe alarmy już się zdarzały to jednak Przemek podbiegł do urządzenia i nie mógł uwierzyć własnym oczom: "POŻAR - LEWA WIEŻA BAZYLIKI" - oznajmił wyświetlacz. Przecież to dokładnie 100 lat - czyżby historia miała się powtórzyć?

Odruchowo chwycił klucze i telefon - dokładnie tak jak wskazywała procedura - sam zdziwił się, że zachowuje tyle zimnej krwi. Szarpnął klamkę, wybiegł na zewnątrz i wtedy dopiero usłyszał krzyk osób stojących przed bazyliką. Wskazywali w górę na hełm północnej wierzy. Spojrzał! Spomiędzy żaluzji przy punkcie widokowym wydobywał się czarny gęsty dym. Od razu zawrócił do do środka. Zbił szybkę w ręcznym ostrzegaczu - momentalnie uruchamiający alarm pożarowy. Po 3 sekundach informacja dotarła do straży pożarnej. Na wszelki wypadek wycisnął numer...za chwilę odezwał się głos pod drugiej stronie słuchawki:

- komenda Państwowej Straży Pożarnej w Kamiennej Górze. Słucham!

- Potwierdzam pożar północnej wieży bazyliki w Krzeszowie na wysokości 40 metrów. Podejmuję czynności ratownicze!

- Zrozumiałem! Przyjąłem! Wysyłam jednostki!

Gdy skończył, Przemek był już w połowie drogi. Chwycił za stojącą nieopodal gaśnicę i popędził dalej. Nagle drogę przeciął mu czarny duszący dym. Wiedział, że sam sobie nie poradzi musi poczekać na profesjonalistów. Pierwszy wóz bojowy pojawił się już po 9 minutach. Strażacy natychmiast podjęli czynności ratowania Perły Europejskiego Baroku. Nie raz tu ćwiczyli, doskonale znają obiekt, dosłownie chwila i już są przy punkcie pożaru.

Dzięki Bogu i Łaskawej Pani! Pożar ugaszony w zarodku!

To oczywiście tylko ćwiczenia, próba działania nowego systemu przeciwpożarowego zamontowanego w krzeszowskim sanktuarium a połączonego z komendą Państwowej Straży Pożarnej w Kamiennej Górze.

System zainstalowano w ramach projektu "Rewaloryzacja Zespołu Opactwa Cystersów wraz z otoczeniem w Krzeszowie - etap II i III" Finansowanego z Funduszy UE z Programu Infrastruktura i Środowisko oraz Regionalnego Programu Operacyjnego.

Dziękujemy Komendantowi i pracownikom Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Kamiennej Górze za wyrozumiałość i nieustanne czuwanie nad bezpieczeństwem tak cennego zabytku. Dziękujemy również Ochotniczej Straży Pożarnej w Krzeszowie za nieustanną gotowość niesienia pomocy naszemu wspólnemu dziedzictwu.

Grzegorz Żurek